Jak nazywać konta uczniów?

Wszystko dzieje się tak szybko, że mój artykuł to być może musztarda po obiedzie, bo konta już w wielu szkołach są od dawna pozakładane. Ale wciąż pojawiają się nowe, dlatego polecam uwadze Czytelnika ten tekst.

Tym razem będzie krótko. Jak już wiemy z artykułu: Nie proście rodziców o zgodę! podstawą przetwarzania danych w dobrze wybranych systemach jest to, że są właśnie dobrze wybrane oraz zabezpieczone nie tylko technicznie przez Administratora Systemu Informatycznego, ale także prawnie poprzez odpowiednie umowy (najpewniej elektroniczne). W związku z tym, oczywiście nie unikamy przetwarzania w tych systemach podstawowych danych, takich jak imię i nazwisko ucznia, klasa/grupa itp.

Zajęcia online odbywają się podobnie jak zajęcia w klasie – w sposób jawny dla nauczyciela oraz dla współuczestników zajęć. Dlatego niewątpliwie uczestnicy zajęć powinni być dla siebie rozpoznawalni. Z drugiej strony, mamy zapewniać maksymalne bezpieczeństwo, rodzi się więc pytanie – czy przypadkiem nie tworzyć kont wg pseudonimów a nie prawdziwych nazwisk.

Na tym etapie nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Widzę wady i zalety obydwu rozwiązań.

Na pewno trzeba sobie powiedzieć, że zdecydowanie złym pomysłem jest używanie numeru PESEL jako loginu do Office365/G Suite czy innej platformy. Wiadomo, że numer PESEL nie jest może jakoś specjalnie tajny (idzie za nami przez całe życie, od najmłodszych lat pojawia się na świadectwach szkolnych), ale z drugiej strony jest jednoznacznie identyfikujący, a jednocześnie niezmienny. Jednocześnie zaś jego zastosowanie utrudni funkcjonowanie klasy, bo przecież ani koledzy ani nauczyciel nie znają peseli. Będą się więc musieli uczyć kto-jest-kto, przy jednoczesnym wykorzystaniu numeru o dość dużej życiowej wadze.

Dlatego – jeżeli już numer, to lepiej numer ucznia w księdze szkolnej albo numer ucznia w klasie. Choć za kilka lat, gdy konta w systemach pozostaną, a klasy ulegną zmianie, to znów zrobi się zamieszanie. Ja osobiście stosuję często jednak schemat imie.nazwisko.rok@  gdzie rok to np. 19a (klasa a powstała w roku 2019), 17c (klasa c powstała w 2017 roku). Choć i tu widzę pole do zamieszania, jeśli uczeń zmieni klasę. Rozumiem też tych z Państwa, którzy obawiają się używania nazwisk w loginach.

Dlatego tym razem moja rekomendacja jest bardzo rozmyta: Uważam, że imiona i nazwiska w loginach mogą być, bo listy loginów nie udostępniamy poza szkołą/klasą. Z drugiej strony – rozumiem obawy, że uczeń np. poda taki login w jakimś jeszcze innym systemie i wtedy bezpieczniej byłoby jednak, gdyby sam login jako taki nie zawierał wprost imienia i nazwiska.  Chętnie poznam Państwa pomysły (zapraszam do komentarzy pod tym artykułem), jak najlepiej byłoby tworzyć loginy w e-systemach.

Przemysław Adam Śmiejek

 

 


Autoreklama: Prowadzę kanał U źródeł programowania z darmowymi treściami edukacyjnymi.


Jeżeli nie chcesz przegapić żadnego nowego artykułu albo informacji o planowanych przez nas działaniach, zachęcamy do zapisania się na powiadomienia e-mailowe.




Author: Przemysław Adam Śmiejek

Chrześcijanin, żeglarz, inspektor ochrony danych (IOD, DPO), edukator, youtuber. Od 2000 roku prowadzę przedsiębiorstwo informatyczne, a od 2011 roku zajmuję się ochroną danych w placówkach oświatowych. Od 25 maja 2018 pracuję jako Inspektor ochrony danych.